Na co nie zwracać uwagi kupując laptopa?

Wstęp

Nie wiedzieć czemu, w Internecie dość ciężko znaleźć dobry artykuł o tym na co zwrócić uwagę podczas kupowania laptopa. Wszystkie artykuły które znalazłem są albo wyraźnie sponsorowane przez producentów laptopów, pisane przez marketingowców, albo brzmią w stylu kup najdroższy, to Ci najdłużej posłuży...

Szukasz samochodu? Kup sobie Ferrari, ma wszystko czego potrzebujesz!

Problem w tym, że o ile takich artykułów jest stosunkowo dużo, nigdzie nie znalazłem żadnego artykułu informującego klientów o tym na co nie zwracać uwagi kupując laptopa. Nie obeznani konsumenci, bombardowani z lewa i z prawa marketingowym bełkotem, gigabajtami i gigahiercami wyrabiają sobie zdanie opierając się o reklamy w radiu lub w telewizji. Autentyczny cytat z rozmowy dwóch kolegów, zasłyszany w sklepie z RTV/AGD:

- To co to jest ten RAM? - To jest to do zapieprzania.

Tak, dla informatyków to jest śmieszne.

Marketingowy bełkot

Producent

Przechodząc od razu do konkretów: marka laptopa nie ma znaczenia. Zawsze można trafić na model flagowy lub model z najniższej półki i próbować je porównać. Nie chcę się rozwodzić nad tym tematem za długo, bo pewnie znajdzie się rzesza wiernych kościoła pewnej firmy z jabłkiem w logu i powie mi, że ich komputery są najlepsze na świecie! Oczywiście nigdy nie powiedziałem, że są lub nie są. Jednak do wszystkiego trzeba mieć dystans i podchodzić do sprawy używając mózgu.

Cena laptopa rzadko bierze się znikąd. Jeżeli widzisz mylion gigahjerców za pińćset złoty, upewnij się czy producent przypadkiem nie wykorzystał taniego tworzywa do wykonania obudowy laptopa. Na czymś przecież musiał oszczędzić przy produkcji. Logiczne, prawda?

RAM

Chyba najciekawszym przykładem wyrabiania w konsumentach potrzeby na posiadanie więcej i więcej są niezliczone gigabajty RAMu. Od razu śpieszę z wyjaśnieniami.

- Chciałbym komputer, który ma przynajmniej 8GB RAMu - A do czego będzie panu służył komputer? - No wie pan, czytanie poczty, oglądanie filmów...

Pamięć RAM faktycznie jest potrzebna i prawdą jest, że im więcej tym lepiej, ale opierając się o tę logikę nie byłoby sensu kupować samochodów, które mają mniej niż 200 koni mechanicznych. Czemu? Otóż w większości przypadków użytkownik nie wykorzystuje więcej niż 3GB pamięci RAM. Chyba że używa Google Chrome to jest szansa, że dobije do 4GB ;)

Krótka historyjka o zasobożerności współczesnych przeglądarek: Chrome om nom nom.

Podsumowując, jeżeli nie jesteś osobą, która będzie korzystała z dużych programów, powiedzmy do obróbki zdjęć, montowania filmów, czy nowych gier komputerowych, 4 GB powinno Ci bez problemu wystarczyć. Jeżeli przewidujesz, że może być sytuacja w której zaczniesz korzystać z jakichś cięższych programów, spytaj sprzedawcę ile gigabajtów pamięci RAM jest w stanie obsłużyć płyta główna w tym komputerze. Zazwyczaj dołożenie większej ilości pamięci RAM to jedna śrubka i 3 minuty pracy. Aha, i jeszcze jedno. Przy zakupie kości pamięci RAM nie zwracaj uwagi na taktowanie. Na szybszych kościach zysk jest tak niewielki, że szkoda na to każdej złotówki.

Dysk

W przypadku dysków mamy przeganianie się producentów w dwóch technologiach: HDD i SSD. Dla wyjaśnienia, HDD to dyski magnetyczne, używane w komputerach od wielu lat. SSD to nowa technologia wykonywania dysków zbudowanych na podobieństwo pendrivów.

HDD

W przypadku gdy usłyszymy w reklamie, że dysk ma mylion Gigabajtów, to prawdopodobnie producent chwali się dyskiem HDD. Na co tu się można nabrać? Żaden przeciętny użytkownik nie używa w swoim komputerze więcej niż 300GB co od wielu lat jest standardowym wyposażeniem komputera. A nawet jeżeli planujesz trzymać jakieś duże pliki do których czasem zdarzy Ci się zajrzeć, poleciłbym jednak dysk zewnętrzny. Lepiej mieć dwa mniejsze dyski niż jeden duży.

SSD

Dyski SSD zazwyczaj dają nowe życie komputerom, bo niestety dyski HDD to w wielu przypadkach powód wolnego działania komputera. Dlaczego więc trzeba mieć dystans do tego typu dysków? Bo o ile są dużo szybsze od HDDków, bardziej odporne na wstrząsy i warunki atmosferyczne, o tyle niestety nie są jeszcze tak trwałe jak dyski HDD. Niestety technologia wykonywania dysków SSD nie jest jeszcze zbyt doskonała i jest większe prawdopodobieństwo, że dysk SSD przestanie działać szybciej niż HDD (porównujemy tę samą klasę jakości dysków i rozmawiamy o prawdopodobieństwie). Tak przy okazji to świetna okazja, żeby przypomnieć, że kopia zapasowa jest zawsze ważna, niezależnie od dysku jaki mamy w komputerze.

Ludzie dzielą się na dwie grupy. Na tych, którzy robią kopie zapasowe i na tych, którzy będą je robić.

Podsumowanie

Podsumowując, połóż na szalach szybkość oraz niezawodność i kupując laptopa, zwróć uwagę na dysk, który oferuje producent w interesującym Cię modelu. Być może jako fotograf potrzebujesz więcej przestrzeni i trwalszego zapisu. A być może właśnie odwrotnie, nie masz żadnych istotnych danych i chcesz żeby komputer działał szybciej. W tym przypadku trzeba świadomie podjąć decyzję samemu, aczkolwiek trzeba mieć na uwadze, że dyski SSD są wykonywane coraz lepiej i są coraz pewniejszymi nośnikami danych. Jest również możliwość włożenia dwóch i więcej dysków, ale to nie jest temat na ten wpis.

Dedykowana karta graficzna

Prawdziwy kąsek dla gadżeciarzy - kolekcjonerów. Prosta uwaga, nie dajcie się zrobić w balona, że druga karta graficzna jest niezbędna. W procesorach nowej generacji jest zintegrowana karta graficzna na tyle mocna, że w zupełności zaspokoi potrzeby normalnego użytkownika.

Uwaga dla graczy

Zewnętrzna karta graficzna to wynalazek dla grafików i architektów, którzy chcą pracować poza miejscem pracy. Jeżeli ktoś chce grać na laptopie, to nie tyle odradzam, co polecam przemyślenie zakupu jednostki centralnej. Trochę ciężej się z tym ustrojstwem podróżuje, ale jest modularne i łatwo je rozbudować o nowe podzespoły. Wymagania gier się podnoszą, a laptopa rozbudować się nie da. Zdziwiłem kogoś? Żeby było jasne, sam mam drugą kartę graficzną w laptopie, ale żeby nie skłamać, ostatni raz użyłem jej przynajmniej rok temu.

System operacyjny

Jeżeli nie korzystasz z żadnych zaawansowanych programów, nie bój się kupować komputera z systemem Linuksowym. Dystrybucje takie jak Ubuntu, czy Linux Mint są bardzo proste do zrozumienia. O wiele łatwiej jest nauczyć Linuksa osoby które nigdy nie dotykały komputera, niż Windowsa.

Android to też Linux.

To samo się tyczy Windowsa 8, 8.1 lub 10. Nie uciekaj panicznie do Windowsa 7 dlatego że go znasz, a tym bardziej do XP. To starszy system, więc teoretycznie gorszy. Nauka nowego nie zabierze Ci więcej czasu niż chwila. Tego jestem prawie pewny.

Na co zwrócić uwagę?

Miałem nie pisać tej części, ale postaram się dotknąć tego tematu inaczej niż zwykle to robią artykuły tego pokroju. Czemu? To niewiarygodne ile jest podstawowych elementów na które ludzie kompletnie nie zwracają uwagi.

Klawiatura

Pomijając gadżety typu jony srebra i podświetlanie (które są świetne oczywiście), klawiatura może być dla nas nieodpowiednia z jednego, bardzo ważnego powodu. Może mieć zupełnie inny układ klawiszy niż polskie klawiatury, które znamy i używamy na co dzień. Oczywiście kupując laptopa w polskim sklepie, biorąc go z półki możemy być spokojni, ale kupując komputer przez internet lub w sklepach ze sprzętem poleasingowym bardzo często możemy się spotkać z klawiaturą QWERTZ. Co to oznacza? A no mniej więcej tyle:  Jeżeli już padłeś ofiarą takiego precedensu, nic straconego, zawsze można kupić polskie naklejki na taką klawiaturę i sobie ponaklejać na klawisze.

Porty USB

To bardzo ciekawy przykład dziwnego zachowania producentów laptopów. Wyobrażacie sobie laptopa z jednym portem USB? To żadna nowość, że producenci próbują zadowolić swoich użytkowników jednym lub dwoma portami USB w komputerze. Zwróćcie na to uwagę.

Nie dość, że zawsze muszę wciskać pendriva w trzy strony żeby trafić w dobrą, to jeszcze muszę wypinać myszkę... I z myszką mam to samo!

Kamerka

Standardem jest, że laptopy posiadają wbudowaną kamerkę i mikrofon. Jednak niejednokrotnie można się spotkać z laptopem, który ich nie ma. Jeżeli będziesz tego potrzebował, zwróć na to uwagę.

Podsumowanie

Nie dajmy się nabijać w butelkę marketingowcom, którym chodzi przede wszystkim o to, żeby sprzedać jakiś produkt. Jeżeli się nie zgadzasz z którąś z opinii i jesteś w stanie ją uargumentować, poświęć chwilę na komentarz. Bez wątpienia się do niej ustosunkuję i napiszę poprawkę we wpisie z uwzględnieniem osoby, która mi to wypomniała.

Źródła i przydatne linki